--
 | Próbka książki

Blurb HTML na kartę produktu

Książka Drogi wędrownych doradców

    
  <p style="display:block; text-align:center; font-family: sans-serif; width: 90%; margin: 1rem auto;">
<span style="display:block; text-align:center;">道不同,不相為謀</span>
Gdy różne wami kierują zasady,<br> to jedną drogą nie dacie iść rady
</p>
<hr>

<p style="margin: 1rem auto; width:90%">Aforyzmy, maksymy, przysłowia — zwiemy złotymi myślami. Ta metafora jest trafna: już to, że przetrwały, świadczy o ich trafności i głębi. Na specjalną uwagę zasługują myśli z kultur nam dalekich — a Wschodowi przypisujemy od dawna mądrą tajemniczość. Możemy ją znaleźć i w tej książce.</p>
<p style="text-align:right; margin: 1rem auto; width:90%">— Jerzy Bralczyk</p>

<hr>
<p><strong>Wędrowni doradcy...</strong> To oni zbudowali fundament chińskiej cywilizacji. Żyli w czasach nieustannych wojen i chaosu. Wędrowni doradcy byli iskrą, która rozproszyła te ciemności. Choć zrodzeni przez chaos, byli tchnieniem złotego wieku postępu i twórcami epoki harmonii i pokoju. 
</p>

<p>Dwa i pół tysiąca lat temu setki wędrownych doradców, takich jak Sun Zi (autor traktatu <cite>Sztuka wojny</cite> i Konfucjusz, błąkały się od dworu do dworu wojujących władców. Liczyli na szansę sprawdzenia swoich pomysłów w praktyce i sławę. To oni i ich następcy stworzyli wzorzec, który dwa tysiąclecia później stał się inspiracją dla najprężniejszego organizmu XIX-wiecznej Europy - Prus. Zbiorowy wysiłek tych wolnych strzelców to w oczach kolejnych pokoleń złoty wiek rozkwitu Chin, to oni stworzyli Państwo Środka. 
</p>

<p style="font-size:120%;">Książka, którą trzymasz właśnie w ręku za pomocą maksym i słynnych sentencji opowiada o ludziach, których kolektywny wysiłek zbudował Państwo Środka. O sile ich woli, rewolucyjnych pomysłach i dumnie zrealizowanych dziełach. Ale to też opowieść o ich rozterkach, samotności i codziennych wyrzeczeniach.</p>

<p>Jedna z opowieści to epizod z życia taoistycznego filozofa Zhuang Zi (Mistrz Zhuang). On to zapisał w swej księdze „Gdzież znajdę tego, który zapomniał o słowach? To z nim właśnie chciałbym porozmawiać.” (吾安得夫忘言之人而馬之言哉!). Filozof ten wolał w biedzie i studiować naturę Wszechświata , niż uczestniczyć w dworskim życiu. Gdy jeden z władców zaprosił go do objęcia urzędu doradcy, taoista odrzekł, że od prestiżowej pozycji i sowitej zapłaty woli patrzeć, jak żółwica tapla się w nadrzecznym błocie.</p>